Zygfryd de Löwe

Dostojny członek Zakonu Krzyżackiego, komtur z Insburka. Człowiek niezwykle zawzięty i mściwy. Zaciekły wróg Juranda ze Spychowa. Dla dobra zakonu jest zdecydowany na czyny okrutne i zdradzieckie. To on wpadł na pomysł sfałszowania listu wzywającego Danusię Jurandównę do łoża rzekomo chorego ojca. Z nienawiści do Juranda i z rozpaczy po śmierci brata Rotgiera (prawdopodobnie rodzonego syna Zygfryda, który zginął z ręki Zbyszka z Bogdańca) rozkazuje okaleczyć zrozpaczonego Juranda (zostaje mu wypalone jedyne oko, wyrwany język i odrąbana prawa dłoń). Od tego momentu Löwe wozi ze sobą córkę Juranda, Danusię. Zostaje złapany przez Zbyszka i Maćka i odesłany do Spychowa. Staje przed Jurandem, którego skrzywdził ponad miarę, ten jednak w geście miłosierdzia odpuszcza mu wszelkie przewinienia. Zygfryd nie może uwierzyć, że został puszczony wolno. W drodze powrotnej ze Spychowa nawiedzają go straszliwe mary i postać diabła. W końcu popełnia samobójstwo – wiesza się na przydrożnym drzewie.

Źródło: streszczenia.pl